POZYTYWNY
Zimne światło świetlówek rzucało szare cienie na Terminal D lotniska Otopeni. Oficer Andre obserwował tłum z czujnością, którą dało mu wieloletnie doświadczenie.
Świeży, jesienny wiatr Wirginii niósł ze sobą zapach palonych liści, gdy sierżant sztabowy Daniel Hayes wreszcie wysiadł z autobusu.Jego niegdyś lśniący

